środa, 17 czerwcaWiadomości, które mają znaczenie
Shadow

Wojewoda w liście do GDDKiA, twierdzi że chce rewizji podejścia do S7.

 

Wojewoda Małopolski z PSL, Krzysztof Klęczar, w liście skierowanym do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad postuluje zmianę dotychczasowego podejścia do planowanej trasy S7 Kraków–Myślenice. Nie nowa ekspresówka za wszelką cenę, lecz rewizja założeń i bardziej elastyczny standard drogi – tak można odczytywać stanowisko przedstawione w piśmie skierowanym do centrali GDDKiA.

Dokument pojawił się w wyniku silnej presji społecznej, nasilających się protestów oraz rosnącego niezadowolenia mieszkańców. Stało się to również w momencie, gdy część komitetów społecznych wstrzymała udział w pracach zespołu ds. S7. Powstaje pytanie, czy propozycja rozważenia drogi klasy GP jest rzeczywiście próbą poszukiwania nowego, mniej konfliktowego rozwiązania, czy też stanowi wstęp do uzasadnienia modernizacji obecnego korytarza DK7.

Wydaje się bowiem co najmniej zastanawiające, że wojewoda z nadania PSL kieruje oficjalne pismo do instytucji zarządzanej przez osoby związane z tą samą partią, jak minister infrastruktury Dariusz Klimczak czy dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski. Trudno zakładać, że treść takiego dokumentu nie była wcześniej konsultowana. Można więc przypuszczać, że stanowi on element wcześniej uzgodnionego procesu.

Wojewoda zwrócił się do centrali Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie planowanej trasy S7 Kraków–Myślenice. Dokument ma być odpowiedzią na postulaty setek mieszkańców i komitetów społecznych, które w ostatnich tygodniach zaostrzyły protesty i krytykują sposób prowadzenia prac Zespołu ds. S7, powołanego przez GDDKiA.

Należy przypomnieć, że w związku z tą sytuacją ponad 20 komitetów społecznych, a także władze Krakowa i Myślenic, podjęły decyzję o wstrzymaniu udziału w posiedzeniach zespołu. Zarzucają one GDDKiA brak realnego dialogu, pracę na niepełnych danych oraz narzucenie tempa, które – ich zdaniem – uniemożliwia rzetelną ocenę wariantów.

Ostatnie posiedzenie zespołu odbyło się 12 czerwca, już po decyzjach części komitetów o zawieszeniu udziału w pracach. Ograniczona frekwencja pokazała skalę kryzysu zaufania do obecnej formuły rozmów.

W piśmie skierowanym do p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Pawła Woźniaka wojewoda Krzysztof Jan Klęczar przypomina, że występuje w interesie społecznym i reprezentuje głos lokalnych społeczności, w tym mieszkańców Krakowa, Mogilan, Świątnik Górnych, Sieprawia, Wieliczki oraz sąsiednich miejscowości.

Zabrakło jednak odniesienia do mieszkańców gminy Myślenice czy Skawiny, co budzi pewne kontrowersje i obawy, czy wojewoda nie pominął interesów miejscowości położonych w tym obszarze.

Jednocześnie na początku dokumentu deklaruje, że chce „ponownie wyrazić swoje poparcie dla postulatów mieszkańców gmin, przez które rozważany jest przebieg planowanej inwestycji”. Zwraca się również do szefa GDDKiA z prośbą o „refleksję wobec dotychczasowego procesu planistycznego” oraz „rozważenie modyfikacji założeń projektowych realizowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad”.

Wojewoda odnosi się także do napięć wokół prac zespołu ds. S7 Kraków–Myślenice, pisząc:

Dotychczasowy, dynamiczny harmonogram prac Zespołu ds. S7 wywołał duże zaniepokojenie opinii publicznej, co doprowadziło do czasowego wstrzymania udziału strony społecznej w spotkaniach”.

W jego ocenie wypracowanie konsensusu oraz wariantu inwestycji, który zyska akceptację społeczną i samorządową, wymaga „modyfikacji dotychczasowego podejścia do projektowania tej trasy”.

Do sprawy odniósł się również burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Jarosław Szlachetka, który w komentarzu stwierdził:

Zwracam jednak uwagę, że wśród wymienionych w piśmie społeczności zabrakło mieszkańców Miasta i Gminy Myślenice, którzy od wielu lat ponoszą największe konsekwencje przeciążenia Zakopianki. W dyskusji o przyszłości połączenia Krakowa z południem Małopolski poprzez budowę nowej drogi S7 nie można pomijać głosu mieszkańców Myślenic.

Jednocześnie chcę podkreślić, że dla Myślenic, a także dla takich miejscowości jak Głogoczów, Krzyszkowice czy Jawornik, nie do zaakceptowania jest jakikolwiek wariant sprowadzający się do rozbudowy obecnej Zakopianki lub dalszej koncentracji ruchu tranzytowego w istniejącym korytarzu DK7.

Celem tej inwestycji powinno być nie tylko ograniczenie jej oddziaływania na poszczególne gminy, ale przede wszystkim skuteczne rozwiązanie problemu ruchu tranzytowego, z którym od lat mierzą się mieszkańcy naszego miasta i gminy. Oczekujemy rozwiązań, które realnie odciążą Myślenice i okoliczne miejscowości, a nie utrwalą obecne problemy komunikacyjne”.

Droga klasy GP zamiast ekspresowej S?

Istotnym fragmentem pisma jest kwestia standardu planowanej drogi. Wojewoda apeluje do GDDKiA o rozważenie, czy potrzebna trasa powinna być nadal projektowana jako droga ekspresowa klasy S, czy raczej jako droga główna ruchu przyspieszonego klasy GP.

Zwracam się również z prośbą o rozważenie zasadności zmiany założeń technicznych w kierunku zaprojektowania potrzebnej trasy w standardzie drogi klasy GP (główna ruchu przyspieszonego), zamiast dotychczas rozpatrywanej klasy S (ekspresowej)” – czytamy w liście.

Wojewoda wskazuje, że projektowanie trasy według parametrów drogi ekspresowej „w warunkach skomplikowanej topografii oraz przy bardzo wysokim stopniu zurbanizowania podkrakowskich gmin” generuje „trudne do rozwiązania problemy przestrzenne”.

Podkreśla również, że „standard klasy GP charakteryzuje się znacznie większą elastycznością”, co pozwala na „lepsze dostosowanie geometrii drogi do istniejącego ukształtowania terenu i sieci osadniczej”. Jak dodaje, przyjęcie takich parametrów już na etapie analiz „być może pozwoliłoby zminimalizować konieczność prowadzenia trasy przez zwartą zabudowę mieszkalną powiatów krakowskiego, myślenickiego i wielickiego”, a w konsekwencji „mogłoby znacząco ograniczyć skalę potencjalnych wywłaszczeń i wyburzeń”.

W liście znalazł się również od miesięcy podnoszony przez stronę społeczną argument dotyczący konieczności oparcia modeli transportowych na aktualnych danych.

Wojewoda pisze, że „operowanie na wcześniejszych prognozach może nie oddawać w pełni aktualnej specyfiki natężenia ruchu w regionie”. Wskazuje, że najnowsze wyniki Generalnego Pomiaru Ruchu pozwoliłyby obiektywnie zobrazować strukturę ruchu docelowego, źródłowego i tranzytowego w aglomeracji krakowskiej.

To właśnie ten argument był wielokrotnie podnoszony przez komitety społeczne. Jak dotąd jednak GDDKiA nie przyjmowała tych zastrzeżeń.

Wojewoda odnosi się także do prowadzonych oraz planowanych inwestycji związanych z obecną DK7, czyli popularną Zakopianką. Wymienia między innymi budowę węzłów drogowych na skrzyżowaniach z drogami niższych kategorii, segregację ruchu tranzytowego i lokalnego oraz rozbudowę sieci dróg lokalnych wzdłuż DK7, która ma przejąć część ruchu z drogi krajowej.

Jeżeli wystąpienie Wojewody Małopolskiego rzeczywiście ma otworzyć drogę do analizy najbardziej zewnętrznych wariantów przebiegu nowej trasy – daleko od obecnego korytarza Zakopianki – to jest to kierunek, o który od lat zabiegają mieszkańcy Myślenic oraz Burmistrz Jarosław Szlachetka. Od początku podkreślają, że celem tej inwestycji nie może być dalsze skupianie ruchu tranzytowego wzdłuż obecnej DK7, lecz jego skuteczne wyprowadzenie poza tereny zurbanizowane. Jeżeli więc słowa o nowych korytarzach, szerszych analizach i rozwiązaniach obwodowych mają oznaczać realne poszukiwanie alternatyw na wschód lub zachód od Myślenic, to jest to krok we właściwym kierunku.

Mieszkańcy Myślenic nie mogą zgodzić się na scenariusz, w którym pod pozorem zmiany parametrów technicznych GDDKiA powróci do koncepcji dalszego skupiania ruchu tranzytowego w korytarzu obecnej Zakopianki. Celem powstania nowej drogi powinno być rozwiązanie problemu, a nie jego utrwalanie na kolejne dziesięciolecia.

Tekst/grafika: Redakcja

Dodaj komentarz

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ