piątek, 10 lipcaWiadomości, które mają znaczenie
Shadow

Nowa kładka nad Rabą wywołuje dyskusję w Myślenicach

 

Trudno oprzeć się wrażeniu, że kładka na Zarabiu stała się dziś jednym z najgorętszych tematów w Myślenicach. Dla wielu mieszkańców wydaje się wręcz ważniejsza niż przyszłość myślenickiego szpitala, brak parkingów w mieście czy budowa drogi S7 przebiegającej przez cały region.

Jak to zwykle bywa przy większych inwestycjach, również ten temat ma swój polityczny wymiar. Burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Jarosław Szlachetka, zabiegając o budowę nowej kładki, realizuje kolejną z obietnic wyborczych. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że jednym projektem może osiągnąć kilka istotnych celów.

Po pierwsze – stworzyć warunki do powrotu Dni Myślenic na Zarabie, miejsce od lat kojarzone z największymi wydarzeniami plenerowymi. Po drugie – połączyć trasę rowerową Velo Raba w spójną całość, co od dawna wskazywane jest jako jedna z najważniejszych potrzeb infrastrukturalnych w regionie. Co ciekawe, właśnie ten argument podkreślają również polityczni oponenci burmistrza.

Największe emocje wywołała jednak zapowiedź rozbiórki obecnej kładki. Nie da się ukryć, że obiekt od dawna nie spełnia współczesnych standardów. Każdy, kto próbował przejść nim z wózkiem dziecięcym, prowadząc rower lub poruszając się z ograniczoną sprawnością, doskonale wie, jak wiele pozostawia on do życzenia. Trudno też mówić o rozwiązaniu odpowiadającym dzisiejszym wymaganiom bezpieczeństwa i dostępności.

Trudno również nie zauważyć pewnej politycznej niekonsekwencji. Jeszcze niedawno burmistrzowi zarzucano brak działań na rzecz dostosowania infrastruktury Zarabia do organizacji Dni Myślenic i innych dużych wydarzeń o statusie imprez masowych. Dziś, gdy po kilkunastu miesiącach przygotowań udało się pozyskać znaczące środki z Funduszy Europejskich na kompleksową przebudowę tego obszaru, nagle pojawiają się głosy sprzeciwu wobec jednego z kluczowych elementów projektu.

Warto więc zadać pytanie: gdzie byli dzisiejsi najgłośniejsi krytycy, gdy od wielu miesięcy publicznie przedstawiano założenia inwestycji, informowano o przygotowaniach oraz staraniach o dofinansowanie? Trudno oprzeć się wrażeniu, że dopiero sukces w pozyskaniu środków uruchomił polityczną mobilizację części środowisk.

Patrząc na inicjatorów petycji oraz osoby najbardziej zaangażowane w krytykę projektu, takie jak radna Ewa Wincenciak-Walas (KO), radny Maciej Ostrowski (PSL) czy chcący za wszelką cenę zyskać popularność Wiktor Wiechniak, wiązany z Konfederacją, ale sympatyzujący ze środowiskiem Macieja Ostrowskiego i PSL, każdy może wyciągnąć z tego własne wnioski, o co tak naprawdę chodzi.

Zgodnie z przedstawionymi planami do końca 2028 roku w miejscu obecnej przeprawy ma powstać nowoczesny obiekt dla pieszych i rowerzystów. Inwestycja uzyskała dofinansowanie z Funduszy Europejskich jako element rozwoju trasy Velo Raba i obejmuje budowę dwóch nowych kładek – nad Rabą oraz potokiem Kobylak – a także ponad kilometra ścieżki rowerowej. Projekt przewiduje również rozbiórkę starej przeprawy, montaż oświetlenia, budowę miejsca obsługi rowerzystów oraz wykonanie nowego oznakowania i stałej organizacji ruchu.

To jednak nie sama budowa nowej kładki budzi największe emocje. Dla wielu mieszkańców znacznie trudniejsza jest perspektywa pożegnania starej przeprawy. To przecież nie tylko stal i liny. To miejsce pierwszych spacerów, szkolnych wycieczek, rodzinnych wypraw na Zarabie, pierwszych randek, zdjęć z wakacji oraz zakochanych par przypinających kłódki jako symbol swojej miłości. Dla wielu myśleniczan jest to fragment osobistej historii i kawałek wspomnień, których nie da się odtworzyć.

Może właśnie dlatego warto poszukać rozwiązania, które połączy przeszłość z przyszłością. Być może część elementów obecnej kładki mogłaby zostać zachowana i wyeksponowana w nowym projekcie jako symbol dawnej przeprawy. Innym pomysłem mogłoby być stworzenie niewielkiego miejsca pamięci z fragmentem konstrukcji oraz tablicą przypominającą historię tego wyjątkowego miejsca.

Choć sentyment do starej kładki jest czymś zupełnie naturalnym, trudno nie dostrzec, że nowa przeprawa będzie służyć kolejnym pokoleniom mieszkańców. Bezpieczniejsza, dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, rodziców z wózkami oraz rowerzystów stanie się nie tylko wygodnym połączeniem obu brzegów Raby, ale również nową wizytówką Zarabia. Być może za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat to właśnie na niej będą rodzić się kolejne wspomnienia, które następne pokolenia również będą wspominać z nostalgią.

Tekst/grafika: Redakcja

Dodaj komentarz

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ