czwartek, 27 sierpniaWiadomości, które mają znaczenie
Shadow

Cena paliwa w Myślenicach niższa, ale tylko na 2 tygodnie

 

poniedziałku kierowcy ponownie mogą tankować paliwo objęte obniżoną stawką VAT i urzędowym limitem cen. Program Ceny Paliwa Niżej (CPN) wrócił jednak w węższej formule niż podczas swojej pierwszej, wiosennej odsłony. Preferencyjne rozwiązania mają obowiązywać tylko do końca sierpnia. Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii maksymalna cena litra benzyny Pb95 wynosi 6,41 zł, benzyny Pb98 – 7,20 zł, natomiast oleju napędowego – 7,37 zł za litr. Kolejne obwieszczenie utrzymało te same limity także na wtorek.

Program został uruchomiony na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Po 31 sierpnia, jeśli nie zapadną kolejne decyzje, rynek paliw ma powrócić do standardowych zasad opodatkowania i kształtowania cen.

Najważniejszą zmianą jest czasowe obniżenie stawki VAT na benzyny i olej napędowy z 23 do 8 proc.

Obecna wersja CPN różni się jednak od programu funkcjonującego wiosną. Pierwsza odsłona programu Ceny Paliwa Niżej została wprowadzona pod koniec marca jako reakcja na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej związany z konfliktem w cieśninie Ormuz. Wtedy rząd zdecydował się na obniżkę VAT i wprowadzenie cen maksymalnych na stacjach oraz na czasową redukcję akcyzy. Tym razem akcyza pozostaje bez zmian. W praktyce oznacza to, że skala wsparcia jest mniejsza, choć w przypadku kierowców prywatnych ceny na dystrybutorach mogą być zbliżone do tych, które obowiązywały podczas poprzedniej odsłony programu.

Jak ustalana jest maksymalna cena paliwa?

Górny pułap cen na stacjach nie jest ustalany dowolnie. Wylicza się go według określonej formuły, której podstawą jest średnia krajowa cena hurtowa paliwa. Do niej doliczane są m.in. akcyza, opłata paliwowa, marża sprzedażowa w wysokości 30 groszy na litrze oraz VAT.

Stacje paliw nie mogą sprzedawać benzyny i oleju napędowego powyżej wyznaczonych limitów. Za naruszenie przepisów przewidziano karę sięgającą nawet 1 mln zł.

Największe korzyści z nowej odsłony programu odczują osoby prywatne, które nie mają możliwości odliczenia podatku VAT. Dla przedsiębiorców korzyść jest znacznie mniejsza. Firma wykorzystująca samochód wyłącznie do działalności gospodarczej i posiadająca prawo do 100-procentowego odliczenia VAT w znacznie mniejszym stopniu skorzysta na obniżeniu stawki podatku.

Powód jest prosty – niższy VAT oznacza wprawdzie niższą cenę brutto na dystrybutorze, ale jednocześnie zmniejsza się kwota podatku, którą przedsiębiorca może później odliczyć. Z punktu widzenia kosztu netto sama zmiana stawki VAT pozostaje więc w dużej mierze neutralna.

Nieco korzystniej wygląda sytuacja przedsiębiorców korzystających z samochodu zarówno służbowo, jak i prywatnie. W takim przypadku możliwe jest co do zasady odliczenie 50 proc. VAT, a część wydatków związanych z użytkowaniem pojazdu może zostać zaliczona do kosztów uzyskania przychodu. Dzięki temu właściciel firmy odczuje część obniżki, jednak jego oszczędność nadal będzie mniejsza niż w przypadku kierowcy prywatnego.

Szczególnie istotne jest to dla firm transportowych oraz przedsiębiorstw posiadających duże floty pojazdów, dla których paliwo stanowi jeden z najważniejszych kosztów prowadzenia działalności.

Obecna odsłona jest więc rozwiązaniem bardziej ograniczonym i krótkotrwałym. Ma przede wszystkim złagodzić koszty tankowania w końcówce wakacyjnego sezonu.

Program ma obowiązywać do 31 sierpnia. Później, jeśli rząd nie zdecyduje o jego przedłużeniu lub wprowadzeniu nowych rozwiązań, paliwa powrócą do standardowej stawki VAT i cen kształtowanych na zasadach rynkowych.

Dodaj komentarz

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ