czwartek, 16 kwietniaWiadomości, które mają znaczenie
Shadow

„To, co zaproponowała GDDKiA, to niedorzeczność” – takie głosy słychać wśród uczestników dzisiejszego spotkania w centrali GDDKiA w Warszawie

 

W czwartek, 12 marca w centrali Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie odbyło się spotkanie dotyczące planowanej trasy S7 na odcinku Kraków – Myślenice. Do stolicy przyjechało kilkudziesięciu przedstawicieli komitetów społecznych sprzeciwiających się dotychczasowym wariantom przebiegu drogi, a także samorządowcy i naukowcy.

Mimo wcześniejszych zapowiedzi ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka (PSL), podczas spotkania nie przedstawiono nowych wariantów przebiegu S7. Jak podkreślają uczestnicy rozmów, zamiast tego zaproponowano powołanie zespołu, który ma wspierać proces planowania inwestycji. W ich ocenie oznacza to jednak przerzucenie odpowiedzialności za kluczowe decyzje na mieszkańców oraz samorządy.

Spotkanie w Warszawie było pierwszym z planowanego cyklu konsultacji i analiz dotyczących tej inwestycji.

To niedorzeczność”

Jednym z elementów prezentacji przygotowanej przez Tomasza Kwiecińskiego, radcę Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, była propozycja wprowadzenia formy „głosowania” nad kryteriami, które mają zostać wykorzystane przy opracowaniu wariantów przebiegu trasy.

Do udziału w procesie wytypowano 19 samorządów, których może dotyczyć inwestycja. Każdy z nich miałby posiadać dwuosobową reprezentację – przedstawiciela samorządu oraz komitetu społecznego lub organizacji – i spotykać się co dwa tygodnie w Krakowie, aby w drodze głosowania ustalać wytyczne dla projektowania drogi.

Propozycja ta spotkała się z ostrą krytyką części uczestników spotkania.

To, co zaproponowała GDDKiA to niedorzeczność, próba przerzucenia odpowiedzialności merytorycznej na mieszkańców i samorządy. O skomplikowanej inwestycji drogowej mamy decydować w drodze „głosowania” i wybierać, jakie wskaźniki przy projektowaniu brać pod uwagę. To niewyobrażalna sytuacja, że GDDKiA proponuje głosowanie zamiast rzetelnych prac ekspertów – mówi Piotr Cygan z komitetu „Nie dla S7 przez Kraków”, jeden z uczestników spotkania.

Przedstawiciele komitetów społecznych zwracają uwagę, że wcześniej mieszkańcy mieli w ankietach wskazywać preferowany wariant trasy, a teraz mieliby decydować o kryteriach jego projektowania. W ich opinii może to prowadzić do konfliktów między lokalnymi społecznościami.

Wybieranie i skłócanie zamiast rzetelnych wyliczeń, analiz, kryteriów opracowanych przez fachowców. Jeśli strona społeczna wejdzie w ten proces i „przegłosuje” kryteria, to GDDKiA będzie mogła powiedzieć: „Przecież sami to wybraliście, to był transparentny proces demokratyczny” – oceniają uczestnicy rozmów.

Mieszkańcy: brak nowych propozycji

Uczestnicy spotkania podkreślają, że jadąc do Warszawy liczyli na korektę wskazywanych wcześniej błędów w dokumentach oraz większą transparentność procesu planowania. Jak twierdzą, nie przedstawiono jednak audytu ani nie odniesiono się do zgłaszanych przez mieszkańców uwag.

Przedstawiciele komitetu „Nie dla S7 przez Kraków” wskazują, że GDDKiA nie potwierdziła błędów w dokumentacji ani nie wycofała się z dotychczasowych wariantów.

Justyna Piechnik z komitetu „Gmina Mogilany przeciwko S7” ocenia, że w analizach wciąż brany jest pod uwagę ten sam obszar przebiegu drogi.

Przedstawiciele GDDKIA skupiają się na tym, żeby wybudować alternatywę dla zakopianki, ale nie myślą przyszłościowo. Rozpoczynają rozmowy zapewniając o otwartości, a na żadne nasze argumenty nie reagują, ignorują wnioski mieszkańców np. o szerszy wariant zachodni od Morawicy. Jeśli już – to pokazywany jest wariant przez Skawinę, która też się przed tym broni. Proponujemy, żeby pomyśleć o znacznie odleglejszym obszarze, żeby omijać tę gminę i komunikować tereny, które tego potrzebują – mówi.

Jak dodaje, mieszkańców zaskoczyła także propozycja wybierania kryteriów projektowych w drodze głosowania.

A kryteria do opracowania drogi proponują wybierać w drodze „głosowania” i to przez laików. Nie spodziewaliśmy się tak niedorzecznych posunięć – podkreśla.

Rozczarowanie samorządowców

Na spotkanie w Warszawie przyjechali również samorządowcy, którzy – po wcześniejszych wypowiedziach ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza o „nowym otwarciu” w sprawie S7 – liczyli na przedstawienie nowych rozwiązań.

Z dużym rozczarowaniem przyjęliśmy dzisiaj przedstawiony przez drogowców sposób dochodzenia do wyboru wariantu przebiegu nowej drogi S7. „Głosowanie” wśród przedstawicieli komitetów społecznych, jak i samorządowców także tych, których ta droga dzisiaj omija, budzi nasze poważne wątpliwości i sprawia wrażenie próby przerzucenia odpowiedzialności z instytucji publicznej jaką jest GDDKiA na samorządy i mieszkańców – komentuje Jarosław Szlachetka, burmistrz Miasta i Gminy Myślenice.

Duże obawy pojawiają się również w Skawinie, która w niektórych dyskusjach wskazywana jest jako potencjalny obszar przebiegu nowych wariantów trasy.

To jest skandal, co robi GDDKiA, zamiast fachowych propozycji odpowiedzialnością za wybór obarcza lokalne społeczności. A Skawinę i Liszki – gminy, które w Warszawie pojawiły się w czteroosobowej reprezentacji – rzucili na pożarcie kilkudziesięciu osobom, reprezentantom samorządów i komitetów protestacyjnych – mówi burmistrz Skawiny Norbert Rzepisko.

Inaczej spotkanie ocenił prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Po zakończeniu rozmów stwierdził, że „rozpoczyna się nowy etap prac” nad przebiegiem trasy S7.

Część uczestników spotkania podkreśla jednak, że obecny proces może prowadzić do pogłębiania konfliktów społecznych. Ich zdaniem mieszkańcy zostali wciągnięci w procedurę opracowywania wariantów opartych na – jak twierdzą – błędnych założeniach i ograniczonym obszarze analiz.

Po spotkaniu w Warszawie część uczestników nie kryła oburzenia, określając jego przebieg jako „farsę i dalsze kpiny z mieszkańców”. Zapowiadają również kontynuację protestów przeciwko planowanym wariantom trasy S7.

Dodaj komentarz

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ