Wygląda na to, że krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad popadł w swoiste „rozdwojenie jaźni”.
Cytat z Redakcja data 2026-05-21, 22:40
Burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Jarosław Szlachetka opublikował dziś pismo skierowane przez GDDKiA do samorządów, datowane na 23 kwietnia 2026 roku. Dokument w jednoznaczny sposób określa, jak – zdaniem Dyrekcji – powinny wyglądać zasady zagospodarowania terenów przyległych do dróg krajowych, w szczególności autostrad i dróg ekspresowych. Problem polega jednak na tym, że stanowisko przedstawione przez GDDKiA pozostaje w wyraźnej sprzeczności z prowadzonym równolegle procesem projektowania nowego przebiegu drogi S7 na odcinku „Kraków – Myślenice”.
W piśmie skierowanym do samorządów GDDKiA podkreśla, że tereny położone przy drogach klasy A i S powinny być bezwzględnie chronione przed nadmiernym hałasem i innymi uciążliwościami generowanymi przez ruch drogowy. Dyrekcja wskazuje, że budynki przeznaczone na pobyt ludzi powinny znajdować się poza zasięgiem zagrożeń takich jak hałas, drgania, zanieczyszczenie powietrza, zanieczyszczenie gruntu i wód oraz oddziaływania komunikacyjne. Szczególną ochroną – według samej GDDKiA – powinny zostać objęte tereny zabudowy mieszkaniowej, szpitale, domy pomocy społecznej, szkoły i obiekty związane z pobytem dzieci, tereny uzdrowiskowe oraz rekreacyjno-wypoczynkowe.
I właśnie tutaj pojawia się zasadniczy problem. Projektowana obecnie przez firmę IVIA nowa trasa S7, jak wskazują komitety protestacyjne oraz mieszkańcy sprzeciwiający się inwestycji, w wielu miejscach przebiega przez obszary, które – zgodnie z logiką przedstawioną w piśmie GDDKiA – powinny zostać całkowicie wyłączone spod lokalizacji tego typu infrastruktury. Co więcej, Dyrekcja sama wskazuje w dokumencie konieczność zachowania odpowiednich stref ochronnych i minimalnych odległości od zabudowy czy obszarów cennych przyrodniczo.
Punktem wyjścia dla stanowiska GDDKiA jest założenie, że ruch drogowy wywołuje negatywne oddziaływania na otoczenie. Dyrekcja powołuje się przy tym na ustawę Prawo ochrony środowiska, rozporządzenia dotyczące dopuszczalnych poziomów hałasu oraz przepisy techniczne dotyczące lokalizacji budynków. Jednocześnie GDDKiA przypomina, że co pięć lat sporządza strategiczne mapy hałasu dla dróg krajowych, które mają służyć informowaniu społeczeństwa o zagrożeniach, tworzeniu programów ochrony środowiska przed hałasem, planowaniu przestrzennemu oraz opiniowaniu planów ogólnych gmin.
W praktyce oznacza to, że inwestycje realizowane w sąsiedztwie dróg krajowych powinny być oceniane przede wszystkim przez pryzmat oddziaływania akustycznego. Tymczasem hałas drogowy uznawany jest dziś za jedno z największych zagrożeń środowiskowych dla zdrowia człowieka. Długotrwała ekspozycja na poziom hałasu przekraczający 65 dB prowadzi do zaburzeń snu, przewlekłego stresu oraz chorób układu krążenia. Specjaliści wskazują, że hałas transportowy jest drugą – po zanieczyszczeniu powietrza – najważniejszą środowiskową przyczyną problemów zdrowotnych mieszkańców. Jego skutki obejmują między innymi zmęczenie, problemy z koncentracją, pogorszenie zdolności uczenia się, drażliwość, nadciśnienie, bóle i zawroty głowy, szumy uszne oraz trwałe uszkodzenia słuchu. Szczególnie niebezpieczny jest dla dzieci.
Co istotne, sama GDDKiA w swoim piśmie wskazuje, że wzdłuż dróg klasy A i S powinny być tworzone strefy buforowe o szerokości około 250 metrów od zewnętrznej krawędzi jezdni, w których nie powinno się lokalizować zabudowy mieszkaniowej ani obiektów wymagających ochrony akustycznej. Jeśli potraktować te wytyczne poważnie, wiele analizowanych obecnie wariantów przebiegu nowej S7 przez teren gminy Myślenice należałoby uznać za całkowicie niedopuszczalne.
Najbardziej kontrowersyjny jest więc fakt, że stanowisko przesłane przez GDDKiA do samorządów wydaje się stać w całkowitej sprzeczności z działaniami tej samej instytucji prowadzonymi podczas prac nad nową zakopianką. Trudno bowiem z jednej strony ostrzegać gminy przed lokalizowaniem zabudowy w pobliżu tras szybkiego ruchu, a z drugiej forsować przebieg nowej drogi przez obszary gęsto zamieszkane, cenne przyrodniczo i objęte ochroną krajobrazową.
Burmistrz Jarosław Szlachetka podczas briefingu prasowego podkreślał:
„Powstaje więc fundamentalne pytanie: dlaczego tych samych zasad GDDKiA nie chce stosować przy planowaniu nowej S7, umownie nazywanej odcinkiem pomiędzy Krakowem a Myślenicami?
Nie może być tak, że wobec mieszkańców i samorządów stosuje się jedne standardy, a wobec własnych inwestycji zupełnie inne. Oczekujemy konsekwencji, równego traktowania oraz zastosowania identycznych zasad ochrony mieszkańców również przy projektowaniu nowej S7.
Dlatego będziemy domagać się, aby planowanie tej inwestycji odbywało się według tych samych standardów, które GDDKiA rekomenduje dziś gminom w całej Polsce”.
W mediach społecznościowych burmistrz Myślenic zamieścił również pismo skierowane do dyrektora GDDKiA w Krakowie, Macieja Ostrowskiego (PSL), w którym zaapelował o zastosowanie tych zasad także na terenie miasta i gminy Myślenice przy projektowaniu S7. Jak stwierdził burmistrz, zasady te jednoznacznie wykluczają prowadzenie jakiegokolwiek wariantu drogi przez teren gminy Myślenice.
Coraz częściej pojawiają się więc pytania o stosowanie przez GDDKiA podwójnych standardów. Samorządom i mieszkańcom mówi się o konieczności zachowania stref ochronnych, ograniczania zabudowy i ochrony zdrowia ludzi, natomiast przy projektowaniu nowej S7 te same zasady zdają się przestawać obowiązywać.
W najbliższych dniach ma odbyć się spotkanie przedstawicieli GDDKiA z władzami Myślenic. Można się spodziewać, że kwestia tej wyraźnej sprzeczności zostanie poruszona, ponieważ dziś budzi ona ogromne emocje i coraz większe kontrowersje wśród mieszkańców regionu.
Foto: Facebook
Tekst: Redakcja
Burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Jarosław Szlachetka opublikował dziś pismo skierowane przez GDDKiA do samorządów, datowane na 23 kwietnia 2026 roku. Dokument w jednoznaczny sposób określa, jak – zdaniem Dyrekcji – powinny wyglądać zasady zagospodarowania terenów przyległych do dróg krajowych, w szczególności autostrad i dróg ekspresowych. Problem polega jednak na tym, że stanowisko przedstawione przez GDDKiA pozostaje w wyraźnej sprzeczności z prowadzonym równolegle procesem projektowania nowego przebiegu drogi S7 na odcinku „Kraków – Myślenice”.
W piśmie skierowanym do samorządów GDDKiA podkreśla, że tereny położone przy drogach klasy A i S powinny być bezwzględnie chronione przed nadmiernym hałasem i innymi uciążliwościami generowanymi przez ruch drogowy. Dyrekcja wskazuje, że budynki przeznaczone na pobyt ludzi powinny znajdować się poza zasięgiem zagrożeń takich jak hałas, drgania, zanieczyszczenie powietrza, zanieczyszczenie gruntu i wód oraz oddziaływania komunikacyjne. Szczególną ochroną – według samej GDDKiA – powinny zostać objęte tereny zabudowy mieszkaniowej, szpitale, domy pomocy społecznej, szkoły i obiekty związane z pobytem dzieci, tereny uzdrowiskowe oraz rekreacyjno-wypoczynkowe.
I właśnie tutaj pojawia się zasadniczy problem. Projektowana obecnie przez firmę IVIA nowa trasa S7, jak wskazują komitety protestacyjne oraz mieszkańcy sprzeciwiający się inwestycji, w wielu miejscach przebiega przez obszary, które – zgodnie z logiką przedstawioną w piśmie GDDKiA – powinny zostać całkowicie wyłączone spod lokalizacji tego typu infrastruktury. Co więcej, Dyrekcja sama wskazuje w dokumencie konieczność zachowania odpowiednich stref ochronnych i minimalnych odległości od zabudowy czy obszarów cennych przyrodniczo.
Punktem wyjścia dla stanowiska GDDKiA jest założenie, że ruch drogowy wywołuje negatywne oddziaływania na otoczenie. Dyrekcja powołuje się przy tym na ustawę Prawo ochrony środowiska, rozporządzenia dotyczące dopuszczalnych poziomów hałasu oraz przepisy techniczne dotyczące lokalizacji budynków. Jednocześnie GDDKiA przypomina, że co pięć lat sporządza strategiczne mapy hałasu dla dróg krajowych, które mają służyć informowaniu społeczeństwa o zagrożeniach, tworzeniu programów ochrony środowiska przed hałasem, planowaniu przestrzennemu oraz opiniowaniu planów ogólnych gmin.
W praktyce oznacza to, że inwestycje realizowane w sąsiedztwie dróg krajowych powinny być oceniane przede wszystkim przez pryzmat oddziaływania akustycznego. Tymczasem hałas drogowy uznawany jest dziś za jedno z największych zagrożeń środowiskowych dla zdrowia człowieka. Długotrwała ekspozycja na poziom hałasu przekraczający 65 dB prowadzi do zaburzeń snu, przewlekłego stresu oraz chorób układu krążenia. Specjaliści wskazują, że hałas transportowy jest drugą – po zanieczyszczeniu powietrza – najważniejszą środowiskową przyczyną problemów zdrowotnych mieszkańców. Jego skutki obejmują między innymi zmęczenie, problemy z koncentracją, pogorszenie zdolności uczenia się, drażliwość, nadciśnienie, bóle i zawroty głowy, szumy uszne oraz trwałe uszkodzenia słuchu. Szczególnie niebezpieczny jest dla dzieci.
Co istotne, sama GDDKiA w swoim piśmie wskazuje, że wzdłuż dróg klasy A i S powinny być tworzone strefy buforowe o szerokości około 250 metrów od zewnętrznej krawędzi jezdni, w których nie powinno się lokalizować zabudowy mieszkaniowej ani obiektów wymagających ochrony akustycznej. Jeśli potraktować te wytyczne poważnie, wiele analizowanych obecnie wariantów przebiegu nowej S7 przez teren gminy Myślenice należałoby uznać za całkowicie niedopuszczalne.
Najbardziej kontrowersyjny jest więc fakt, że stanowisko przesłane przez GDDKiA do samorządów wydaje się stać w całkowitej sprzeczności z działaniami tej samej instytucji prowadzonymi podczas prac nad nową zakopianką. Trudno bowiem z jednej strony ostrzegać gminy przed lokalizowaniem zabudowy w pobliżu tras szybkiego ruchu, a z drugiej forsować przebieg nowej drogi przez obszary gęsto zamieszkane, cenne przyrodniczo i objęte ochroną krajobrazową.
Burmistrz Jarosław Szlachetka podczas briefingu prasowego podkreślał:
„Powstaje więc fundamentalne pytanie: dlaczego tych samych zasad GDDKiA nie chce stosować przy planowaniu nowej S7, umownie nazywanej odcinkiem pomiędzy Krakowem a Myślenicami?
Nie może być tak, że wobec mieszkańców i samorządów stosuje się jedne standardy, a wobec własnych inwestycji zupełnie inne. Oczekujemy konsekwencji, równego traktowania oraz zastosowania identycznych zasad ochrony mieszkańców również przy projektowaniu nowej S7.
Dlatego będziemy domagać się, aby planowanie tej inwestycji odbywało się według tych samych standardów, które GDDKiA rekomenduje dziś gminom w całej Polsce”.
W mediach społecznościowych burmistrz Myślenic zamieścił również pismo skierowane do dyrektora GDDKiA w Krakowie, Macieja Ostrowskiego (PSL), w którym zaapelował o zastosowanie tych zasad także na terenie miasta i gminy Myślenice przy projektowaniu S7. Jak stwierdził burmistrz, zasady te jednoznacznie wykluczają prowadzenie jakiegokolwiek wariantu drogi przez teren gminy Myślenice.
Coraz częściej pojawiają się więc pytania o stosowanie przez GDDKiA podwójnych standardów. Samorządom i mieszkańcom mówi się o konieczności zachowania stref ochronnych, ograniczania zabudowy i ochrony zdrowia ludzi, natomiast przy projektowaniu nowej S7 te same zasady zdają się przestawać obowiązywać.
W najbliższych dniach ma odbyć się spotkanie przedstawicieli GDDKiA z władzami Myślenic. Można się spodziewać, że kwestia tej wyraźnej sprzeczności zostanie poruszona, ponieważ dziś budzi ona ogromne emocje i coraz większe kontrowersje wśród mieszkańców regionu.
Foto: Facebook
Tekst: Redakcja
