czwartek, 16 kwietniaWiadomości, które mają znaczenie
Shadow
Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

Na wokandę wraca sprawa Macieja Ostrowskiego i zarzutów dotyczących zniszczenia zabytku, jakim jest „stara szkoła” w Krzyszkowicach.

 

Zabytek wpisany do ewidencji wojewódzkiego konserwatora zabytków został — jak od lat twierdzą mieszkańcy Krzyszkowic — celowo zniszczony na polecenie byłego burmistrza miasta i gminy Myślenice. Mieszkańcy pamiętają, że w budynku tym mieściły się obiekty pełniące różne funkcje społeczne, m.in. siłownia. Przypomnijmy, że do rozbiórki „starej szkoły” z 1884 roku gmina przystąpiła wiosną 2016 roku.

Maciej Ostrowski, będąc burmistrzem, miał inną wizję zagospodarowania tego terenu i działki. Jak mówią mieszkańcy, co innego obiecał im na zebraniu wiejskim, a zupełnie co innego zlecił firmie, która — na jego polecenie — zajęła się wyburzeniem zabytkowej szkoły w Krzyszkowicach. Po interwencji Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków prace zostały wstrzymane. Zanim to jednak nastąpiło, część wschodnia budynku została rozebrana.

Śledczy zarzucają Maciejowi O. nieumyślne niedopełnienie obowiązków oraz nieumyślne doprowadzenie do uszkodzenia zabytku. Prowadzone śledztwo nadzorowała Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu. Ponadto zarzuca się mu, że zlecając rozbiórkę (a następnie jej nie wstrzymując), działał na szkodę interesu publicznego — gminy Myślenice, doprowadzając tym nieumyślnie do uszkodzenia zabytku.

Po wielu latach sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który w postanowieniu z 11 marca 2026 roku oddalił skargę od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 12 listopada 2024 r., uchylającego wyrok Sądu Rejonowego w Myślenicach z dnia 25 kwietnia 2023 r. i przekazującego sprawę do ponownego rozpatrzenia. Tym samym sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia, a Maciej Ostrowski będzie sądzony za opisane wyżej zarzuty.

W wyroku Sądu Najwyższego zawarto także jednoznaczne stwierdzenie, że „stara szkoła w Krzyszkowicach” jest wpisana do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków, co kończy dyskusję w tej materii i nie jest kwestionowane. Sąd Najwyższy uznał również, że Sąd Okręgowy w Krakowie postąpił prawidłowo, uchylając wyrok Sądu Rejonowego w Myślenicach. Ponadto wskazał, że zawarte w skardze oraz odpowiedzi na skargę — złożonej przez obrońcę Macieja Ostrowskiego — wnioski, a także wnioski pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego, są przedwczesne. Jak podkreśla się w orzecznictwie, postępowanie skargowe nie kończy postępowania karnego, lecz jedynie rozstrzyga, na jakim etapie będzie ono dalej prowadzone.

Finalnie Sąd Najwyższy oddalił skargę obrońcy Macieja Ostrowskiego, obciążył oskarżonego kosztami sądowymi postępowania skargowego oraz pozostawił bez rozpoznania wnioski obrońcy i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w tym postępowaniu.

Cała sprawa jest przykładem funkcjonowania sądów w Polsce. Od czasu zniszczenia „starej szkoły” w Krzyszkowicach minęło już 10 lat. Do dziś odpowiedzialny za decyzje z tamtego okresu Maciej Ostrowski pozostaje na wolności, pełni funkcje publiczne — jest dyrektorem krakowskiego oddziału Dróg Krajowych i Autostrad oraz radnym MiG Myślenice. Można powiedzieć, że śmieje się w twarz Temidzie.

Sprawa może jednak wreszcie doczekać się finału, gdyż wyrok Sądu Najwyższego nie pozostawia złudzeń. Nie jest rolą opinii publicznej przesądzanie winy – od tego są sądy. Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził, że Sąd Okręgowy prawidłowo przekazał sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania, kategorycznie uznając, że istnieją podstawy do skazania oskarżonego. W całej tej sprawie największym problemem Macieja Ostrowskiego szczególnie jako funkcjonariusza publicznego jest rozjazd między narracją a rzeczywistością. Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego bezpośrednio udarze w jego wiarygodność i dotychczasowe twierdzenie o działaniu w granicach prawa. Pozostaje jednak kwestia odpowiedzialności społecznej i finansowej za tę oraz inne decyzje, których skutki ponosi dziś gmina Myślenice, mimo że Ostrowski nie jest już burmistrzem. Na obecnych władzach gminy ciąży także obowiązek odbudowy zniszczonego zabytku, która może kosztować w obecnych realiach finansowych nawet kilka milionów złotych, które będzie trzeba znaleźć w budżecie, kosztem innych inwestycji.

Warto więc zadać pytanie, czy to dlatego radny Ostrowski unika odpowiedzi na pytania dotyczące „starej szkoły” w Krzyszkowicach, kontrowersyjnego procedowania projektowania trasy S7 z Krakowa do Myślenic, powiązań z deweloperami, preferowanego wariantu przebiegu S7, postępowania prokuratorskiego w sprawie składania fałszywych oświadczeń oraz wielu innych kwestii, które radni chcą poruszyć podczas sesji. Nie są jednak w stanie tego zrobić, ponieważ Maciej Ostrowski od kilku miesięcy nie uczestniczy w sesjach rady miasta.

Foto: Facebook

Tekst: Redakcja

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ