Idzie nowe!?
Cytat z Redakcja data 2026-05-25, 21:44
Wczorajszy dzień przejdzie do historii Małopolski jako przełomowy — i to nie tylko dlatego, że Wisła Kraków awansowała do Ekstraklasy. Tysiące kibiców w czerwonych koszulkach świętowało na płycie Rynku Głównego powrót klubu na należne mu miejsce w hierarchii polskiego futbolu, jako jednego z najstarszych klubów piłkarskich w Polsce.
Jednak wydarzeniem o znacznie większym ciężarze politycznym okazało się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksander Miszalski, polityka Koalicji Obywatelskiej. Aż 97,8 proc. głosujących opowiedziało się za odwołaniem włodarza miasta z pełnionej funkcji.
Podczas konferencji prasowej przedstawiciel Miejskiej Komisji ds. Referendum przekazał szczegółowe wyniki głosowania. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, przeciw było 3 631 mieszkańców. Prezydent Krakowa został więc odwołany miażdżącą większością głosów.
Do udziału w referendum uprawnionych było 587 637 osób. W głosowaniu dotyczącym odwołania prezydenta wydano 176 228 kart, a liczba głosów ważnych wyniosła 175 212.
Niedzielne referendum nie będzie jednak skutkowało odwołaniem Rady Miasta Krakowa, w której większość posiadają Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica. W tym przypadku zabrakło wymaganej liczby głosujących. Minimalny próg wynosił 179 792 osoby, natomiast frekwencja osiągnęła poziom 29,97 proc. przy wymaganych 30,59 proc. Za odwołaniem rady zagłosowało 168 010 osób, przeciw było 6 713 mieszkańców.
Organizatorzy kampanii referendalnej zarzucali Miszalskiemu między innymi nadmierne zadłużanie miasta, kolesiostwo oraz nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po przejęciu władzy po Jacek Majchrowski.
Z kolei sondaż exit poll pokazał, że najważniejszym powodem udziału mieszkańców w referendum było wprowadzenie przez władze miasta Strefy Czystego Transportu. Wśród kolejnych przyczyn wskazywano poziom zadłużenia Krakowa, sposób zarządzania spółkami miejskimi, nepotyzm — określany przez przeciwników władz mianem „epidemii kolesiostwa” — rosnące koszty życia, podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, niespełnione obietnice wyborcze, pogarszającą się sytuację na rynku pracy oraz rozczarowanie tempem zmian w mieście.
Przez najbliższe tygodnie Krakowem będzie zarządzał komisarz wskazany przez rząd. Wybory nowego prezydenta miasta muszą odbyć się w ciągu 90 dni od odwołania Aleksandra Miszalskiego. Oznacza to, że przedterminowe głosowanie najprawdopodobniej odbędzie się w sierpniu, a ewentualna druga tura — we wrześniu.
To, co wydarzyło się w Krakowie, może odbić się szerokim echem nie tylko w polityce regionalnej, ale również ogólnopolskiej. Od tego, kto obejmie władzę w stolicy Małopolski, zależeć będą bowiem decyzje dotyczące wielu strategicznych inwestycji i kierunków rozwoju regionu. Chodzi między innymi o budowę trasy S7, stanowisko Krakowa wobec tej inwestycji, dalsze losy projektu kolei z Krakowa do Myślenic czy przyszłość osób związanych z miejskimi spółkami, takich jak członek zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego, Rafał Kudas polityk związany dawniej z SLD, a obecnie radny powiatowy z Klubu Forum Ziemi Myślenickiej, pełniący równolegle funkcję zastępcy przewodniczącego rady powiatu myślenickiego, którego nominacja miała miejsce po zwycięstwie Miszalskiego.
Nie można zapominać, że Kraków jest drugim pod względem znaczenia miastem w Polsce. Dawna stolica kraju, miasto polskich królów i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Polski na świecie, od lat wyznacza trendy i kreuje politykę wykraczającą daleko poza granice regionu.
![]()
Foto: Facebook
Tekst: Redakcja
Wczorajszy dzień przejdzie do historii Małopolski jako przełomowy — i to nie tylko dlatego, że Wisła Kraków awansowała do Ekstraklasy. Tysiące kibiców w czerwonych koszulkach świętowało na płycie Rynku Głównego powrót klubu na należne mu miejsce w hierarchii polskiego futbolu, jako jednego z najstarszych klubów piłkarskich w Polsce.
Jednak wydarzeniem o znacznie większym ciężarze politycznym okazało się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksander Miszalski, polityka Koalicji Obywatelskiej. Aż 97,8 proc. głosujących opowiedziało się za odwołaniem włodarza miasta z pełnionej funkcji.
Podczas konferencji prasowej przedstawiciel Miejskiej Komisji ds. Referendum przekazał szczegółowe wyniki głosowania. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, przeciw było 3 631 mieszkańców. Prezydent Krakowa został więc odwołany miażdżącą większością głosów.
Do udziału w referendum uprawnionych było 587 637 osób. W głosowaniu dotyczącym odwołania prezydenta wydano 176 228 kart, a liczba głosów ważnych wyniosła 175 212.
Niedzielne referendum nie będzie jednak skutkowało odwołaniem Rady Miasta Krakowa, w której większość posiadają Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica. W tym przypadku zabrakło wymaganej liczby głosujących. Minimalny próg wynosił 179 792 osoby, natomiast frekwencja osiągnęła poziom 29,97 proc. przy wymaganych 30,59 proc. Za odwołaniem rady zagłosowało 168 010 osób, przeciw było 6 713 mieszkańców.
Organizatorzy kampanii referendalnej zarzucali Miszalskiemu między innymi nadmierne zadłużanie miasta, kolesiostwo oraz nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po przejęciu władzy po Jacek Majchrowski.
Z kolei sondaż exit poll pokazał, że najważniejszym powodem udziału mieszkańców w referendum było wprowadzenie przez władze miasta Strefy Czystego Transportu. Wśród kolejnych przyczyn wskazywano poziom zadłużenia Krakowa, sposób zarządzania spółkami miejskimi, nepotyzm — określany przez przeciwników władz mianem „epidemii kolesiostwa” — rosnące koszty życia, podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, niespełnione obietnice wyborcze, pogarszającą się sytuację na rynku pracy oraz rozczarowanie tempem zmian w mieście.
Przez najbliższe tygodnie Krakowem będzie zarządzał komisarz wskazany przez rząd. Wybory nowego prezydenta miasta muszą odbyć się w ciągu 90 dni od odwołania Aleksandra Miszalskiego. Oznacza to, że przedterminowe głosowanie najprawdopodobniej odbędzie się w sierpniu, a ewentualna druga tura — we wrześniu.
To, co wydarzyło się w Krakowie, może odbić się szerokim echem nie tylko w polityce regionalnej, ale również ogólnopolskiej. Od tego, kto obejmie władzę w stolicy Małopolski, zależeć będą bowiem decyzje dotyczące wielu strategicznych inwestycji i kierunków rozwoju regionu. Chodzi między innymi o budowę trasy S7, stanowisko Krakowa wobec tej inwestycji, dalsze losy projektu kolei z Krakowa do Myślenic czy przyszłość osób związanych z miejskimi spółkami, takich jak członek zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego, Rafał Kudas polityk związany dawniej z SLD, a obecnie radny powiatowy z Klubu Forum Ziemi Myślenickiej, pełniący równolegle funkcję zastępcy przewodniczącego rady powiatu myślenickiego, którego nominacja miała miejsce po zwycięstwie Miszalskiego.
Nie można zapominać, że Kraków jest drugim pod względem znaczenia miastem w Polsce. Dawna stolica kraju, miasto polskich królów i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Polski na świecie, od lat wyznacza trendy i kreuje politykę wykraczającą daleko poza granice regionu.

Foto: Facebook
Tekst: Redakcja
