
Podczas XVI sesji Rady Powiatu Myślenickiego nastąpiło wiele zmian w zarządzie. To pokłosie rezygnacji w maju wicestarosty Rafała Kudasa, związanego partyjnie z SLD, który – jak już pisaliśmy – został członkiem zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego S.A., a tym samym musiał zrezygnować z pełnienia funkcji wicestarosty. Od tego czasu nie przedstawiono nowej kandydatury na to stanowisko.
Nową wicestarostą powiatu myślenickiego została Ewa Kęsek, dotychczas radna, od lat współpracująca z byłym burmistrzem Myślenic Maciejem Ostrowskim z PSL. Ewa Kęsek pełniła wcześniej funkcję prezesa zarządu Myślenickiego Zakładu Utylizacji. To właśnie za jej kadencji spółka posiadała ogromne zadłużenie i znalazła się na skraju bankructwa. Jednak, jak to mówią: „Mierna, ale wierna”. Koalicja została utrzymana, co – jak mówią lepiej zorientowani – było poważnym problemem.
Podobno sprawa rozpoczęła się w momencie, gdy atak na dyrektora szpitala powiatowego w Myślenicach zaczął prowadzić dotychczasowy wicestarosta Rafał Kudas, będący jednym z inicjatorów sprzeciwu wobec planu restrukturyzacji szpitala przygotowanego przez dyrektora Adama Stycznia. Sprawę udało się na razie zamieść pod dywan, ale podobno to jeszcze nie jej koniec. Może chodzić o „zagospodarowanie” Mieczysława Kęska, który „wyleciał” z Orlen Budonaft.
Podczas XV posiedzenia rady na to stanowisko Józef Tomal zaproponował Ewę Kęsek z komitetu Wspólnie dla Powiatu, w rzeczywistości działaczkę PO–PSL, której kandydaturę poparło 14 radnych, 9 było przeciw.
Kolejne roszady dotyczą członków zarządu. Kamil Ostrowski (Wspólnie dla Powiatu), którego sprawa dotyczy w największym stopniu, przestał pełnić funkcję etatowego członka zarządu, ale nadal w nim pozostał. Jak przyznał starosta Józef Tomal (PO), obecnie nie przewiduje obsadzania stanowiska etatowego członka zarządu. Kamil Ostrowski jest prywatnie bratem radnego Miasta i Gminy Myślenice, Macieja Ostrowskiego z PSL.
Decyzją radnych, oprócz niego, zarząd tworzyć będą: Jacek Pasiowiec (Wspólnie dla Powiatu), Krzysztof Żuławiński (FZM) oraz Andrzej Słonina (Wspólnie dla Powiatu).
Choć dla jednych „to małe trzęsienie ziemi”, jak przed głosowaniem stwierdził Jan Bylica (PiS), w rzeczywistości to utrzymanie władzy w rękach dotychczasowej koalicji i powolne przygotowania do najbliższych wyborów. Jak widać – najważniejsze, aby „rodzina była na swoim”.
Foto: Facebook
Tekst: Redakcja