czwartek, 27 sierpniaWiadomości, które mają znaczenie
Shadow
Please or Zarejestruj się to create posts and topics.

Radar zamiast skrzyżowania w Jaworniku?

 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad po raz kolejny przesunęła termin ogłoszenia przetargu na budowę węzła drogowego w Jaworniku. Choć wszystkie niezbędne decyzje administracyjne zostały już wydane, postępowanie przetargowe wciąż nie zostało ogłoszone. W najbardziej optymistycznym wariancie budowa mogłaby rozpocząć się jeszcze w tym roku i zakończyć pod koniec 2028 roku. Na razie jednak wszystko stoi w miejscu – podobnie jak kierowcy, którzy każdego dnia utknęli w korkach sięgających nawet kilku kilometrów.

Nawet 15 minut oczekiwania, nerwy i ryzykowne manewry – tak wygląda codzienność kierowców na skrzyżowaniu Zakopianki z drogą wojewódzką nr 955 w Jaworniku. Mieszkańcy i kierowcy twierdzą, że od czasu uruchomienia fotoradaru włączenie się do ruchu stało się jeszcze trudniejsze.

Według części kierowców problemy nasiliły się po uruchomieniu urządzenia. Na tym odcinku obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h, jednak wielu kierujących zwalnia znacznie bardziej, co prowadzi do tworzenia się zatorów.

W czym jest problem? Chyba w fotoradarze. Włączyć się do ruchu jest bardzo trudno. Jest gorzej niż było – mówi jeden z kierowców.

Szczególne trudności mają osoby skręcające z drogi wojewódzkiej na Zakopiankę. Jeśli nikt nie ustąpi im pierwszeństwa, tworzy się długa kolejka pojazdów oczekujących na możliwość wykonania manewru. Z kolei gdy kierowcy jadący Zakopianką przepuszczają skręcających, spowalnia to ruch na drodze krajowej i powoduje powstawanie kolejnych korków.

Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie planuje jednak zmiany lokalizacji urządzenia.

Zmiana lokalizacji fotoradaru na tym etapie nie jest rozpatrywana, ponieważ urządzenie działa skutecznie. Kierujący zwalniają do dozwolonej prędkości i właśnie taki był cel jego montażu – podkreśla rzecznik GITD Wojciech Król w wypowiedzi dla jednego z portali.

Władze gminy przekonują, że docelowym rozwiązaniem problemu będzie budowa bezkolizyjnego węzła drogowego z wiaduktem i nowymi zjazdami. Inwestycja ma kluczowe znaczenie nie tylko dla poprawy bezpieczeństwa i płynności ruchu, ale również dla dalszego rozwoju Strefy Aktywności Gospodarczej w Jaworniku.

Jak wyjaśnia rzecznik krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Kacper Michna, przygotowanie inwestycji okazało się wyjątkowo skomplikowane.

Mamy tutaj teren górski, istniejącą zabudowę i zakręt drogi. To wszystko sprawia, że nie jest to łatwy węzeł do zaprojektowania ani do uzyskania wszystkich niezbędnych decyzji – tłumaczy.

Mimo uzyskania decyzji ZRID przetarg wciąż nie został ogłoszony, a kolejne przesunięcia terminów sprawiają, że realizacja inwestycji coraz bardziej zbliża się do okresu poprzedzającego wybory parlamentarne w 2027 roku. Rodzi to pytania, czy opóźnienia wynikają wyłącznie z przyczyn proceduralnych.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Jarosław Szlachetka.

Jeszcze jesienią 2024 roku zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie, pan Robert Jakubiak, zapewniał mnie, że do końca 2024 roku inwestor złoży kompletny wniosek o wydanie decyzji ZRID. Tak się jednak nie stało. Wniosek został złożony dopiero w maju 2025 roku, a w toku postępowania konieczne było jego uzupełnianie o brakujące dokumenty i formalności. To spowodowało znaczące wydłużenie procedury administracyjnej prowadzonej przez Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie i w konsekwencji przesunęło w czasie możliwość rozpoczęcia realizacji tej długo oczekiwanej inwestycji.

W efekcie decyzja ZRID dla Jawornika została wydana przez wojewodę dopiero po blisko dwóch latach. Dla porównania warto przypomnieć, że decyzje ZRID dla węzłów w Myślenicach i Krzyszkowicach były wydawane w ciągu kilku miesięcy. To najlepiej pokazuje skalę opóźnienia, z jakim mamy do czynienia.”

Jak dotąd do sprawy nie odniósł się dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA, a jednocześnie radny Rady Miejskiej w Myślenicach, Maciej Ostrowski (PSL). Na razie więc kierowcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Wszystko wskazuje na to, że z korkami w Jaworniku będą musieli mierzyć się jeszcze przez kilka najbliższych lat.

Dzisiejsza sytuacja drogowa jednoznacznie pokazuje też, że budowa nowej drogi ekspresowej w Małopolsce powinna stworzyć realną alternatywę dla obecnej Zakopianki, a nie prowadzić do dalszego zwiększania ruchu w tym samym korytarzu komunikacyjnym. Dlatego godną rozważenia wydaje się propozycja, która od miesięcy jest podnoszona, aby nowy przebieg trasy S7 z Krakowa przebiegał poza terenem Gminy Myślenice. Ewentualne poprowadzenie nowej drogi ekspresowej w śladzie obecnej Zakopianki nie rozwiąże problemów z przepustowością i korkami, lecz może je jedynie utrwalić lub pogłębić. Takie obawy budzą również publiczne wypowiedzi dyrektora Macieja Ostrowskiego, które mogą wskazywać na preferowanie rozwiązania opartego na istniejącym korytarzu drogowym. Tymczasem, jak widzimy od kilku tygodni, mieszkańcy i kierowcy potrzebują nowej trasy przejmującej ruch tranzytowy, a nie kolejnej inwestycji koncentrującej go w tym samym miejscu.

Tekst/grafika: Redakcja

Foto: Facebook

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ