Kamieniołom w Bysinie pod lupą urzędów. Czy po latach protestów nadchodzi przełom?
Cytat z Redakcja data 2026-04-13, 12:20
Czy w sprawie kamieniołomu w Bysinie nastąpił przełom i czy zgłaszane od lat postulaty przez mieszkańców tej miejscowości oraz okolicznych terenów, a także działaczy na rzecz ochrony środowiska, zaczęły przynosić skutki?
W ostatnich dniach Starostwo Powiatowe w Myślenicach wszczęło postępowanie wobec właścicieli kamieniołomu w Bysinie. Urząd sprawdzi, czy działalność kamieniołomu niszczy środowisko oraz czy właściciele zostaną zobowiązani do ograniczenia szkód i naprawienia zniszczeń. Sprawę zgłosiło Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody. Starosta uznał, że to kwestia interesu społecznego i podjął działania z urzędu.
Kamieniołom działa bez pozwolenia na wylesienie od 2008 roku. W wyniku tego Lasy Państwowe nałożyły na niego karę w wysokości 444 tys. zł, co wyraźnie wskazuje, że problem jest poważny.
Wygląda na to, że sprawa staje się rozwojowa. W marcu 2026 roku Starostwo Powiatowe w Myślenicach przekazało do Nadleśnictwa Myślenice wniosek Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody dotyczący wycinek drzew na Górze Dalin, na działkach leśnych przylegających do kamieniołomu w Bysinie. Wniosek obejmuje m.in. dopuszczenie organizacji do udziału w postępowaniu, wznowienie wcześniejszych decyzji dotyczących wycinki drzew i gospodarki leśnej, wstrzymanie prac do czasu zakończenia postępowania oraz konieczność uzyskania zgody na odstępstwa od ochrony gatunkowej. Powodem są potwierdzone wystąpienia chronionych gatunków oraz ryzyko naruszenia przepisów ochrony przyrody.
Przypomnijmy, że od 2008 roku na Dalinie powstało aż osiem odrębnych zakładów górniczych – każdy z nich bez pozwolenia na wylesienie. Wyjaśnienie: zgoda na wycinkę dotyczy usunięcia konkretnych drzew, natomiast zgoda na wylesienie oznacza trwałą zmianę przeznaczenia terenu leśnego na inny cel (czyli usunięcie lasu bez obowiązku jego odtworzenia). Od 2008 roku w kamieniołomie jednocześnie karczowane są dziesiątki tysięcy drzew pod wyrobisko bez zgody na wylesienie (blisko 5 hektarów), a równolegle na te same działki leśne wydawane są decyzje na wycinkę pojedynczych drzew przez Nadleśnictwo Myślenice działające w imieniu Starostwa Powiatowego w Myślenicach.
Kamieniołom w Bysinie, znany z wydobycia kruszyw metodą odkrywkową, od lat budzi kontrowersje wśród mieszkańców i lokalnych działaczy ekologicznych. Protesty, choć początkowo niewielkie, obecnie przybierają na sile, co świadczy o rosnącym niezadowoleniu społecznym wobec skali oddziaływania inwestycji na środowisko i jakość życia mieszkańców. Inwestor, wykorzystując metodę „plasterkowania” złoża, systematycznie poszerza zakres wydobycia, co wiąże się z karczowaniem dużych połaci lasu. Szczególnie niepokojące są zmiany widoczne na zdjęciach satelitarnych, które pokazują, jak na przestrzeni dekady znikają kolejne fragmenty masywu leśnego Góry Dalin. Teren kamieniołomu stale się powiększa, zagrażając ekosystemowi i krajobrazowi tego regionu.
Działalność kamieniołomu ma również bezpośredni wpływ na zasoby wodne. Wydobycie prowadzone jest niemal przy samych źródłach Bysinki, dopływu rzeki Raby, co budzi uzasadnione obawy mieszkańców okolicznych miejscowości, takich jak Bysina czy Jasienica. Pogarszająca się jakość wód gruntowych oraz zmieniające się warunki hydrologiczne mogą wpłynąć negatywnie nie tylko na lokalną przyrodę, ale również na dostępność wody pitnej.
Decyzje dotyczące środowiskowych uwarunkowań (DUŚ) związane z funkcjonowaniem kamieniołomu w Bysinie nie nakładają na inwestora rygorystycznych obowiązków w zakresie ochrony środowiska. Brak precyzyjnych regulacji dotyczących rekultywacji terenów po zakończeniu wydobycia prowadzi do systematycznego powiększania się obszarów zdewastowanych. Dodatkowo informacje przedstawiane przez inwestora w dokumentach środowiskowych często minimalizują rzeczywisty wpływ działalności kamieniołomu na środowisko, np. zaniżając wiek drzewostanu.
Protesty mieszkańców, początkowo nieliczne, z czasem przybrały na sile. Coraz więcej osób sprzeciwia się dalszej degradacji środowiska i pogarszaniu jakości życia w regionie. Sprawa kamieniołomu w Bysinie staje się symbolem szerszego problemu – braku skutecznej kontroli nad inwestycjami, które krok po kroku przekształcają krajobraz i niszczą lokalne ekosystemy.
Wszczęcie postępowania przez starostwo może być pierwszym realnym krokiem w kierunku uporządkowania sytuacji. Jednak kluczowe pozostaje pytanie: czy działania administracyjne doprowadzą do rzeczywistego zatrzymania nieprawidłowości, czy będą jedynie kolejnym etapem przeciągającej się sprawy? Mieszkańcy i organizacje społeczne oczekują więc konkretnych decyzji – nie deklaracji.
Tekst: Redakcja
Foto: Facebook
Czy w sprawie kamieniołomu w Bysinie nastąpił przełom i czy zgłaszane od lat postulaty przez mieszkańców tej miejscowości oraz okolicznych terenów, a także działaczy na rzecz ochrony środowiska, zaczęły przynosić skutki?
W ostatnich dniach Starostwo Powiatowe w Myślenicach wszczęło postępowanie wobec właścicieli kamieniołomu w Bysinie. Urząd sprawdzi, czy działalność kamieniołomu niszczy środowisko oraz czy właściciele zostaną zobowiązani do ograniczenia szkód i naprawienia zniszczeń. Sprawę zgłosiło Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody. Starosta uznał, że to kwestia interesu społecznego i podjął działania z urzędu.
Kamieniołom działa bez pozwolenia na wylesienie od 2008 roku. W wyniku tego Lasy Państwowe nałożyły na niego karę w wysokości 444 tys. zł, co wyraźnie wskazuje, że problem jest poważny.
Wygląda na to, że sprawa staje się rozwojowa. W marcu 2026 roku Starostwo Powiatowe w Myślenicach przekazało do Nadleśnictwa Myślenice wniosek Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody dotyczący wycinek drzew na Górze Dalin, na działkach leśnych przylegających do kamieniołomu w Bysinie. Wniosek obejmuje m.in. dopuszczenie organizacji do udziału w postępowaniu, wznowienie wcześniejszych decyzji dotyczących wycinki drzew i gospodarki leśnej, wstrzymanie prac do czasu zakończenia postępowania oraz konieczność uzyskania zgody na odstępstwa od ochrony gatunkowej. Powodem są potwierdzone wystąpienia chronionych gatunków oraz ryzyko naruszenia przepisów ochrony przyrody.
Przypomnijmy, że od 2008 roku na Dalinie powstało aż osiem odrębnych zakładów górniczych – każdy z nich bez pozwolenia na wylesienie. Wyjaśnienie: zgoda na wycinkę dotyczy usunięcia konkretnych drzew, natomiast zgoda na wylesienie oznacza trwałą zmianę przeznaczenia terenu leśnego na inny cel (czyli usunięcie lasu bez obowiązku jego odtworzenia). Od 2008 roku w kamieniołomie jednocześnie karczowane są dziesiątki tysięcy drzew pod wyrobisko bez zgody na wylesienie (blisko 5 hektarów), a równolegle na te same działki leśne wydawane są decyzje na wycinkę pojedynczych drzew przez Nadleśnictwo Myślenice działające w imieniu Starostwa Powiatowego w Myślenicach.
Kamieniołom w Bysinie, znany z wydobycia kruszyw metodą odkrywkową, od lat budzi kontrowersje wśród mieszkańców i lokalnych działaczy ekologicznych. Protesty, choć początkowo niewielkie, obecnie przybierają na sile, co świadczy o rosnącym niezadowoleniu społecznym wobec skali oddziaływania inwestycji na środowisko i jakość życia mieszkańców. Inwestor, wykorzystując metodę „plasterkowania” złoża, systematycznie poszerza zakres wydobycia, co wiąże się z karczowaniem dużych połaci lasu. Szczególnie niepokojące są zmiany widoczne na zdjęciach satelitarnych, które pokazują, jak na przestrzeni dekady znikają kolejne fragmenty masywu leśnego Góry Dalin. Teren kamieniołomu stale się powiększa, zagrażając ekosystemowi i krajobrazowi tego regionu.
Działalność kamieniołomu ma również bezpośredni wpływ na zasoby wodne. Wydobycie prowadzone jest niemal przy samych źródłach Bysinki, dopływu rzeki Raby, co budzi uzasadnione obawy mieszkańców okolicznych miejscowości, takich jak Bysina czy Jasienica. Pogarszająca się jakość wód gruntowych oraz zmieniające się warunki hydrologiczne mogą wpłynąć negatywnie nie tylko na lokalną przyrodę, ale również na dostępność wody pitnej.
Decyzje dotyczące środowiskowych uwarunkowań (DUŚ) związane z funkcjonowaniem kamieniołomu w Bysinie nie nakładają na inwestora rygorystycznych obowiązków w zakresie ochrony środowiska. Brak precyzyjnych regulacji dotyczących rekultywacji terenów po zakończeniu wydobycia prowadzi do systematycznego powiększania się obszarów zdewastowanych. Dodatkowo informacje przedstawiane przez inwestora w dokumentach środowiskowych często minimalizują rzeczywisty wpływ działalności kamieniołomu na środowisko, np. zaniżając wiek drzewostanu.
Protesty mieszkańców, początkowo nieliczne, z czasem przybrały na sile. Coraz więcej osób sprzeciwia się dalszej degradacji środowiska i pogarszaniu jakości życia w regionie. Sprawa kamieniołomu w Bysinie staje się symbolem szerszego problemu – braku skutecznej kontroli nad inwestycjami, które krok po kroku przekształcają krajobraz i niszczą lokalne ekosystemy.
Wszczęcie postępowania przez starostwo może być pierwszym realnym krokiem w kierunku uporządkowania sytuacji. Jednak kluczowe pozostaje pytanie: czy działania administracyjne doprowadzą do rzeczywistego zatrzymania nieprawidłowości, czy będą jedynie kolejnym etapem przeciągającej się sprawy? Mieszkańcy i organizacje społeczne oczekują więc konkretnych decyzji – nie deklaracji.
Tekst: Redakcja
Foto: Facebook
