Ile zarabiają lekarze w myślenickim szpitalu?
Cytat z Redakcja data 2026-06-19, 23:31
W związku z ogólnopolską dyskusją, jaka wybuchła po ujawnieniu zarobków 28-letniego lekarza i jednocześnie radnego Koalicji Obywatelskiej w Warszawie, który – według medialnych doniesień – miał osiągnąć wynagrodzenie sięgające 1,6 mln zł rocznie w publicznym szpitalu pomimo braku specjalizacji, ponownie powraca pytanie o kondycję polskiej służby zdrowia, sposób wydatkowania publicznych pieniędzy oraz mechanizmy funkcjonujące w ochronie zdrowia.
Dodatkowe kontrowersje wzbudziły informacje ujawnione przez Kanał ZERO o funkcjonowaniu w Warszawskim Szpitalu tzw. „Saloniku VIP”, czyli specjalnej szybkiej ścieżek dostępu do świadczeń zdrowotnych dla osób związanych z władzą. W sytuacji, gdy tysiące pacjentów miesiącami oczekują na wizyty, badania i zabiegi, takie doniesienia budzą zrozumiałe oburzenie opinii publicznej i rodzą pytania o równość obywateli wobec systemu ochrony zdrowia.
W tym kontekście warto przyjrzeć się również sytuacji Szpitala Powiatowego w Myślenicach. Placówka od lat zmaga się z problemami finansowymi, a jej zadłużenie zbliża się do 60 mln zł. Mieszkańcy powiatu mają prawo wiedzieć, jakie są rzeczywiste przyczyny tak trudnej sytuacji oraz jak kształtuje się struktura kosztów funkcjonowania szpitala, w tym wydatki na wynagrodzenia personelu medycznego.
Dlatego apelujemy do radnych Powiatu Myślenickiego o podjęcie tej kwestii w formie interpelacji skierowanej do władz szpitala oraz Zarządu Powiatu. Opinia publiczna oczekuje przejrzystości i pełnej informacji na temat gospodarowania środkami publicznymi.
Warto przypomnieć, że starosta Powiatu Myślenickiego, Józef Tomal (Forum Ziemi Myślenickiej), startujący w ostatnich wyborach do sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, w ostatnich miesiącach zabiegał o połączenie myślenickiego szpitala z Uniwersyteckim Szpitalem w Krakowie. Zdaniem części obserwatorów mogło to być również próbą pozbycia się odpowiedzialności za sytuację w szpitalu.
Powstaje więc zasadnicze pytanie: czy problemy finansowe myślenickiego szpitala mają jakikolwiek związek z poziomem wynagrodzeń kadry medycznej, czy też są efektem wieloletnich zaniedbań systemowych, błędów organizacyjnych i niedofinansowania ochrony zdrowia?
A może obecna debata ma służyć przede wszystkim przerzuceniu odpowiedzialności za kryzys w służbie zdrowia na lekarzy, pielęgniarki, a może samych pacjentów, podczas gdy źródła problemów znajdują się znacznie wyżej – w decyzjach podejmowanych przez rządzących i instytucje odpowiedzialne za finansowanie systemu i patologiach ujawnianych przez media?
Jako lokalne media uważamy, że naszym obowiązkiem jest wyjaśnianie spraw budzących uzasadnione zainteresowanie mieszkańców. Dlatego apelujemy do władz Powiatu Myślenickiego oraz dyrekcji szpitala o ujawnienie informacji o zarobkach poszczególnych lekarzy na umowę o pracę i na podstawie podpisanych kontraktów.
Tekst/grafika: Redakcja
W związku z ogólnopolską dyskusją, jaka wybuchła po ujawnieniu zarobków 28-letniego lekarza i jednocześnie radnego Koalicji Obywatelskiej w Warszawie, który – według medialnych doniesień – miał osiągnąć wynagrodzenie sięgające 1,6 mln zł rocznie w publicznym szpitalu pomimo braku specjalizacji, ponownie powraca pytanie o kondycję polskiej służby zdrowia, sposób wydatkowania publicznych pieniędzy oraz mechanizmy funkcjonujące w ochronie zdrowia.
Dodatkowe kontrowersje wzbudziły informacje ujawnione przez Kanał ZERO o funkcjonowaniu w Warszawskim Szpitalu tzw. „Saloniku VIP”, czyli specjalnej szybkiej ścieżek dostępu do świadczeń zdrowotnych dla osób związanych z władzą. W sytuacji, gdy tysiące pacjentów miesiącami oczekują na wizyty, badania i zabiegi, takie doniesienia budzą zrozumiałe oburzenie opinii publicznej i rodzą pytania o równość obywateli wobec systemu ochrony zdrowia.
W tym kontekście warto przyjrzeć się również sytuacji Szpitala Powiatowego w Myślenicach. Placówka od lat zmaga się z problemami finansowymi, a jej zadłużenie zbliża się do 60 mln zł. Mieszkańcy powiatu mają prawo wiedzieć, jakie są rzeczywiste przyczyny tak trudnej sytuacji oraz jak kształtuje się struktura kosztów funkcjonowania szpitala, w tym wydatki na wynagrodzenia personelu medycznego.
Dlatego apelujemy do radnych Powiatu Myślenickiego o podjęcie tej kwestii w formie interpelacji skierowanej do władz szpitala oraz Zarządu Powiatu. Opinia publiczna oczekuje przejrzystości i pełnej informacji na temat gospodarowania środkami publicznymi.
Warto przypomnieć, że starosta Powiatu Myślenickiego, Józef Tomal (Forum Ziemi Myślenickiej), startujący w ostatnich wyborach do sejmu z listy Platformy Obywatelskiej, w ostatnich miesiącach zabiegał o połączenie myślenickiego szpitala z Uniwersyteckim Szpitalem w Krakowie. Zdaniem części obserwatorów mogło to być również próbą pozbycia się odpowiedzialności za sytuację w szpitalu.
Powstaje więc zasadnicze pytanie: czy problemy finansowe myślenickiego szpitala mają jakikolwiek związek z poziomem wynagrodzeń kadry medycznej, czy też są efektem wieloletnich zaniedbań systemowych, błędów organizacyjnych i niedofinansowania ochrony zdrowia?
A może obecna debata ma służyć przede wszystkim przerzuceniu odpowiedzialności za kryzys w służbie zdrowia na lekarzy, pielęgniarki, a może samych pacjentów, podczas gdy źródła problemów znajdują się znacznie wyżej – w decyzjach podejmowanych przez rządzących i instytucje odpowiedzialne za finansowanie systemu i patologiach ujawnianych przez media?
Jako lokalne media uważamy, że naszym obowiązkiem jest wyjaśnianie spraw budzących uzasadnione zainteresowanie mieszkańców. Dlatego apelujemy do władz Powiatu Myślenickiego oraz dyrekcji szpitala o ujawnienie informacji o zarobkach poszczególnych lekarzy na umowę o pracę i na podstawie podpisanych kontraktów.
Tekst/grafika: Redakcja
