środa, 4 lutegoWiadomości, które mają znaczenie
Shadow

Kolejny protest przeciwko S7 na Zakopiance

 

W najbliższą niedzielę (1.02.2026 r.), w godzinach 13.00–15.00, odbędzie się kolejny protest przeciw planom budowy S7 oraz łącznika z BDI w wariantach A–F zaproponowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie oraz dyrektora Macieja Ostrowskiego (PSL).

Tym razem protest ma odbyć się w miejscowości Gaj i – podobnie jak poprzednie – będzie polegał na blokowaniu przejścia dla pieszych na „Zakopiance”, tzw. „Przejściu przy radarze”.

Mieszkańcy kilku miejscowości powiatu myślenickiego, gminy Mogilany oraz południowych części Krakowa zapowiadali wcześniej, że protesty na Zakopiance będą odbywać się co dwa tygodnie – i wygląda na to, że konsekwentnie realizują ten plan. To właśnie w ten weekend rozpoczynają się ferie w kolejnych województwach, w tym w Małopolsce, co może wpłynąć na zwiększenie natężenia ruchu na drodze krajowej nr 7 na odcinku Kraków–Zakopane, która ma być blokowana.

Organizatorzy podkreślają jednak, że nie dążą do blokowania Zakopianki – ich celem jest zwrócenie uwagi na problemy mieszkańców rejonu planowanej budowy S7, a nie sparaliżowanie ruchu.

Będziemy dbać o bieżące rozładowywanie ruchu, by minimalizować utrudnienia dla kierowców – zapowiadają.

Mieszkańcy są oburzeni planami budowy S7 we wskazanych przez GDDKiA wariantach. Mówią wprost, że nie ustaną w sprzeciwie.

Protestujący sprzeciwiają się między innymi:

  • odrzuceniu wariantów wschodnich i zachodnich, mimo że w wielu kryteriach wypadały one lepiej niż warianty południowe,
  • sztucznemu powiązaniu projektu S7 z tzw. łącznikiem Beskidzkiej Drogi Integracyjnej (BDI), co zniekształca analizę i zawęża realne alternatywy,
  • licznym nieprawidłowościom, manipulacjom oraz brakowi przejrzystości w obecnej dokumentacji STEŚ i w procesie konsultacji społecznych.

Domagamy się powołania niezależnego zespołu ekspertów z dziedziny drogownictwa, który obejmie merytorycznym nadzorem cały proces projektowy i zagwarantuje, że decyzje będą podejmowane na podstawie rzetelnych analiz inżynierskich, a nie presji politycznej czy lobbystycznej – wskazując na powiązania dyrektora Ostrowskiego z branżą deweloperską, a tym samym konflikt interesów.

Tekst: Redakcja

Grafika: Redakcja

Dodaj komentarz

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ