
Jak donoszą – nie wiedzieć skąd, ale zawsze świetnie zorientowane – ptaszki, były komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Myślenicach, dziś już emerytowany, Sławomir Kaganek nie jest już specjalistą ds. bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Urzędzie Gminy i Miasta Dobczyce.
Po zaledwie trzech miesiącach pracy w gminie kierowanej przez burmistrza Tomasza Susia (PSL) zakończył swoje zatrudnienie. Tak krótki epizod może rodzić pytania o przyczyny tej decyzji. Trudno bowiem przypuszczać, aby w tak krótkim czasie zdążył dogłębnie poznać problemy gminy i wdrożyć rozwiązania, które można byłoby rzetelnie ocenić. Jak słyszymy, mogło to być efektem konfliktu na linii samego specjalisty i lokalnych służb, w tym chociażby straży pożarnej.
Ćwierkając tu i ówdzie o lokalnych układankach personalno-politycznych, te same ptaszyny twierdzą, że stanowisko miało zostać utworzone właśnie z myślą o nim, a jego zatrudnienie było efektem pewnego układu funkcjonującego od lat. Tyle tylko, że – jak to czasem bywa – współpraca miała nie spełnić niczyich oczekiwań.
Tymczasem mówi się, że trwają poszukiwania nowego miejsca dla byłego komendanta. Jednym z rozważanych pomysłów ma być stanowisko zastępcy wójta gminy Pcim u Piotra Hajduka.
To o tyle interesujące, że jeszcze do niedawna wójt Hajduk kojarzony był z zupełnie innym środowiskiem politycznym. Rodzi się więc pytanie, czy to wójt Pcimia wykonuje polityczny zwrot w stronę PSL, czy też to ludowcy próbują budować swój przyczółek w gminie Pcim i powoli przygotowywać kandydata do objęcia funkcji wójta w przyszłości.
Nie jest tajemnicą, że obecna kadencja będzie dla Piotra Hajduka ostatnią na stanowisku wójta. Podobna sytuacja dotyczy zresztą wielu burmistrzów i wójtów w powiecie, co już dziś uruchamia polityczne kalkulacje dotyczące ich następców.
Na razie – jak niesie śpiew ptaków – władze Pcimia zastanawiają się, jak przekonać mieszkańców do potrzeby powołania stanowiska zastępcy wójta, skoro od kilku lat taka funkcja w gminie po prostu nie była potrzebna.
Patrząc na te personalne układanki, trudno nie postawić pytania, czy nie są one elementem szerszego politycznego scenariusza i dalszego umacniania układu, który od lat zabetonował chociażby starostwo powiatowe. Czy wójt Piotr Hajduk, który był niegdyś podwładnym obecnego przewodniczącego regionalnych struktur PSL, Macieja Ostrowskiego, a później wielokrotnie krytycznie wypowiadał się o okresie swojej pracy w Urzędzie Miasta i Gminy Myślenice, nie dostrzega, co się święci i kto może stać za tymi ruchami? A może po prostu uznał, że z lokalną polityką nie warto walczyć, lecz lepiej się z nią ułożyć?
Jedno wydaje się pewne – w lokalnej polityce zaczyna robić się coraz ciekawiej. Przyszły rok przyniesie wybory parlamentarne, a chętnych do reprezentowania ziemi myślenickiej w Sejmie, jak niestrudzenie ćwierkają wspomniane wcześniej ptaszki, nie brakuje. Co więcej, wśród potencjalnych kandydatów coraz częściej pojawiają się nazwiska osób młodszych i znacznie bardziej aktywnych politycznie niż chociażby obecny poseł Władysław Kurowski. Zapowiada się więc, że najbliższe miesiące mogą być dla lokalnych obserwatorów polityki wyjątkowo interesujące.
Tekst: Krzysztof L.
Grafika: Redakcja
