sobota, 13 grudniaWiadomości, które mają znaczenie
Shadow

Kontrowersje wokół „konsultacji” GDDKiA w sprawie przebiegu S7 Kraków–Myślenice. Eksperci mówią o pozorności dialogu i naruszeniach prawa!

Nie milkną emocje po ogłoszonych 25 listopada 2025 r. przez krakowski oddział GDDKiA „konsultacjach społecznych” dotyczących nowego przebiegu drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic, które dzisiaj odbyły się w Świątnikach Górnych. Już pierwszego dnia pojawiła się fala krytyki, a uczestnicy określają działania GDDKiA jako „parodię konsultacji”. Powód? Publikacja formularza, który – zdaniem mieszkańców, prawników i ekspertów – nie tylko nie spełnia standardów demokratycznego dialogu, ale wręcz tworzy bariery formalne, zagraża prywatności, a nawet narusza Konstytucję i RODO.

Konsultacje, które miały służyć zebraniu opinii mieszkańców i samorządów, zdaniem krytyków stały się narzędziem do legitymizacji z góry założonej decyzji. W takiej formule GDDKiA może przedstawić wyniki w sposób dowolny, ogłaszając np. że „Wariant X zdobył największe poparcie”, mimo że uczestnicy nie mieli możliwości wyrażenia sprzeciwu wobec inwestycji jako takiej.

Pozorność wyboru i błędy metodologiczne.

Kluczowy zarzut wobec opublikowanego formularza dotyczy konstrukcji pytania o preferencje wariantów inwestycji. Respondenci muszą uszeregować warianty od „najmniej preferowanego” do „najbardziej preferowanego” – i to bez możliwości odrzucenia wszystkich propozycji.

Przymus wyboru („forced choice”)

Formularz wymaga przypisania miejsca każdemu z wariantów od A do F. Oznacza to, że nawet osoby zdecydowanie przeciwne inwestycji muszą wskazać jeden z wariantów jako „najlepszy”. W rezultacie ich sprzeciw może zostać statystycznie odczytany jako… poparcie.

Brak „Wariantu 0” – opcji sprzeciwu.

To jeden z kluczowych błędów metodologicznych. W konsultacjach o tak znaczącej inwestycji powinna istnieć możliwość wyrażenia sprzeciwu wobec realizacji projektu w ogóle. Brak takiej opcji skutkuje zafałszowaniem wyników – udział w ankiecie nie umożliwia przekazania rzeczywistego stanowiska.

Eksperci proponują:

Dodanie możliwości zaznaczenia opcji:

Jestem przeciwny/a realizacji inwestycji w obecnym kształcie”.

Zastąpienie rankingu skalą ocen, aby każdy wariant mógł zostać oceniony niezależnie (od „zdecydowanie popieram” do „zdecydowanie sprzeciwiam się”).

Takie rozwiązania stosuje się w rzetelnych konsultacjach m.in. w planowaniu przestrzennym oraz projektach infrastrukturalnych w krajach UE.

Nadmierne pozyskiwanie danych i ryzyko naruszenia prawa!

Drugi, równie poważny problem dotyczy żądania szerokiego zestawu danych osobowych oraz powiązania publikacji uwag z obowiązkiem ujawnienia danych w internecie.

Naruszenie zasady minimalizacji danych.

Formularz wymaga podania:

  • imienia i nazwiska,
  • pełnego adresu,
  • numeru telefonu,
  • adresu e-mail.

Tymczasem – jak wskazuje RODO (art. 5 ust. 1 lit. c) – dane powinny być ograniczone do niezbędnych. Do wyrażenia opinii w konsultacjach społecznych nie ma potrzeby zbierania numeru telefonu czy adresu e-mail.

Szantaż informacyjny” – tak określają to uczestnicy!

Szczególne oburzenie budzi zapis: Brak wyrażenia zgody na publikację danych spowoduje, że treść uwagi nie zostanie opublikowana”.

W praktyce oznacza to: Albo zgodzisz się na ujawnienie nazwiska, albo Twój głos nie zostanie pokazany społeczeństwu”.

To rozwiązanie skrajnie zniechęcające do udziału i godzące w podstawowe prawo do anonimowej krytyki działań władzy publicznej.

Co mówią przepisy i orzecznictwo?

Prawo do anonimowej krytyki władzy wynika z art. 54 i art. 63 Konstytucji RP.

WSA i NSA w licznych wyrokach podkreślają, że konsultacje społeczne muszą być otwarte i nieobwarowane nadmiernym formalizmem.

Publikowanie danych osobowych uczestników konsultacji było wielokrotnie uznawane przez Prezesa UODO za naruszenie RODO – wystarczy publikacja treści uwag, dane zaś powinny zostać zanonimizowane.

Szczególnie istotne jest stanowisko NSA z 5.11.2015 r. (II OSK 518/14), które podkreśla, że zbieranie imiennych deklaracji preferencji wariantów inwestycji jest niezgodne z prawem.

Naruszenie Konstytucji RP i RODO.

Konstrukcja formularza budzi również wątpliwości natury konstytucyjnej:

  • Art. 31 ust. 3 Konstytucji – zasada proporcjonalności
  • Art. 51 Konstytucji – ochrona danych osobowych i prawo jednostki do decydowania o ich ujawnianiu

Formularz wymusza zgodę na publikację danych pod rygorem pominięcia głosu w debacie publicznej – co może zostać uznane za nadużycie władzy publicznej.

Skutki społeczne i polityczne!

Tak skonstruowany proces konsultacji:

  • – zniechęca mieszkańców do udziału,
  • – zaburza rzetelność wyników,
  • – narusza zaufanie społeczne,
  • – może zostać użyty jako narzędzie politycznego uzasadnienia decyzji, które nie mają faktycznego poparcia.

W efekcie konsultacje przestają pełnić rolę dialogu – stają się pozorem partycypacji.

Propozycja zapisu dla osób składających uwagi,

Eksperci wskazują, że w uzasadnieniu swojego stanowiska warto użyć następującej formuły:

W świetle wyroku NSA z 5.11.2015 r. (II OSK 518/14) zbieranie imiennych deklaracji preferencji wariantów inwestycyjnych jest bezprawne. Zgodnie z wyrokiem WSA w Gdańsku (II SA/Gd 644/15) transparentność konsultacji nie wymaga ujawniania danych osobowych. Żądam przyjęcia mojej opinii w formie zanonimizowanej oraz uwzględnienia mojego sprzeciwu wobec wszystkich wariantów, mimo braku takiej opcji w formularzu.”

Tekst: Redakcja

Grafika: Redakcja/Facebook

Dodaj komentarz

Nasze strony wykorzystują pliki cookies (ciasteczka).
Regulamin Serwisu
AKCEPTUJĘ