
Nie milkną emocje po ogłoszonych 25 listopada 2025 r. przez krakowski oddział GDDKiA „konsultacjach społecznych” dotyczących nowego przebiegu drogi ekspresowej S7 z Krakowa do Myślenic, które dzisiaj odbyły się w Świątnikach Górnych. Już pierwszego dnia pojawiła się fala krytyki, a uczestnicy określają działania GDDKiA jako „parodię konsultacji”. Powód? Publikacja formularza, który – zdaniem mieszkańców, prawników i ekspertów – nie tylko nie spełnia standardów demokratycznego dialogu, ale wręcz tworzy bariery formalne, zagraża prywatności, a nawet narusza Konstytucję i RODO.
Konsultacje, które miały służyć zebraniu opinii mieszkańców i samorządów, zdaniem krytyków stały się narzędziem do legitymizacji z góry założonej decyzji. W takiej formule GDDKiA może przedstawić wyniki w sposób dowolny, ogłaszając np. że „Wariant X zdobył największe poparcie”, mimo że uczestnicy nie mieli możliwości wyrażenia sprzeciwu wobec inwestycji jako takiej.
Pozorność wyboru i błędy metodologiczne.
Kluczowy zarzut wobec opublikowanego formularza dotyczy konstrukcji pytania o preferencje wariantów inwestycji. Respondenci muszą uszeregować warianty od „najmniej preferowanego” do „najbardziej preferowanego” – i to bez możliwości odrzucenia wszystkich propozycji.
Przymus wyboru („forced choice”)
Formularz wymaga przypisania miejsca każdemu z wariantów od A do F. Oznacza to, że nawet osoby zdecydowanie przeciwne inwestycji muszą wskazać jeden z wariantów jako „najlepszy”. W rezultacie ich sprzeciw może zostać statystycznie odczytany jako… poparcie.
Brak „Wariantu 0” – opcji sprzeciwu.
To jeden z kluczowych błędów metodologicznych. W konsultacjach o tak znaczącej inwestycji powinna istnieć możliwość wyrażenia sprzeciwu wobec realizacji projektu w ogóle. Brak takiej opcji skutkuje zafałszowaniem wyników – udział w ankiecie nie umożliwia przekazania rzeczywistego stanowiska.
Eksperci proponują:
Dodanie możliwości zaznaczenia opcji:
„Jestem przeciwny/a realizacji inwestycji w obecnym kształcie”.
Zastąpienie rankingu skalą ocen, aby każdy wariant mógł zostać oceniony niezależnie (od „zdecydowanie popieram” do „zdecydowanie sprzeciwiam się”).
Takie rozwiązania stosuje się w rzetelnych konsultacjach m.in. w planowaniu przestrzennym oraz projektach infrastrukturalnych w krajach UE.
Nadmierne pozyskiwanie danych i ryzyko naruszenia prawa!
Drugi, równie poważny problem dotyczy żądania szerokiego zestawu danych osobowych oraz powiązania publikacji uwag z obowiązkiem ujawnienia danych w internecie.
Naruszenie zasady minimalizacji danych.
Formularz wymaga podania:
- imienia i nazwiska,
- pełnego adresu,
- numeru telefonu,
- adresu e-mail.
Tymczasem – jak wskazuje RODO (art. 5 ust. 1 lit. c) – dane powinny być ograniczone do niezbędnych. Do wyrażenia opinii w konsultacjach społecznych nie ma potrzeby zbierania numeru telefonu czy adresu e-mail.
„Szantaż informacyjny” – tak określają to uczestnicy!
Szczególne oburzenie budzi zapis: „Brak wyrażenia zgody na publikację danych spowoduje, że treść uwagi nie zostanie opublikowana”.
W praktyce oznacza to: „Albo zgodzisz się na ujawnienie nazwiska, albo Twój głos nie zostanie pokazany społeczeństwu”.
To rozwiązanie skrajnie zniechęcające do udziału i godzące w podstawowe prawo do anonimowej krytyki działań władzy publicznej.
Co mówią przepisy i orzecznictwo?
Prawo do anonimowej krytyki władzy wynika z art. 54 i art. 63 Konstytucji RP.
WSA i NSA w licznych wyrokach podkreślają, że konsultacje społeczne muszą być otwarte i nieobwarowane nadmiernym formalizmem.
Publikowanie danych osobowych uczestników konsultacji było wielokrotnie uznawane przez Prezesa UODO za naruszenie RODO – wystarczy publikacja treści uwag, dane zaś powinny zostać zanonimizowane.
Szczególnie istotne jest stanowisko NSA z 5.11.2015 r. (II OSK 518/14), które podkreśla, że zbieranie imiennych deklaracji preferencji wariantów inwestycji jest niezgodne z prawem.
Naruszenie Konstytucji RP i RODO.
Konstrukcja formularza budzi również wątpliwości natury konstytucyjnej:
- Art. 31 ust. 3 Konstytucji – zasada proporcjonalności
- Art. 51 Konstytucji – ochrona danych osobowych i prawo jednostki do decydowania o ich ujawnianiu
Formularz wymusza zgodę na publikację danych pod rygorem pominięcia głosu w debacie publicznej – co może zostać uznane za nadużycie władzy publicznej.
Skutki społeczne i polityczne!
Tak skonstruowany proces konsultacji:
- – zniechęca mieszkańców do udziału,
- – zaburza rzetelność wyników,
- – narusza zaufanie społeczne,
- – może zostać użyty jako narzędzie politycznego uzasadnienia decyzji, które nie mają faktycznego poparcia.
W efekcie konsultacje przestają pełnić rolę dialogu – stają się pozorem partycypacji.
Propozycja zapisu dla osób składających uwagi,
Eksperci wskazują, że w uzasadnieniu swojego stanowiska warto użyć następującej formuły:
„W świetle wyroku NSA z 5.11.2015 r. (II OSK 518/14) zbieranie imiennych deklaracji preferencji wariantów inwestycyjnych jest bezprawne. Zgodnie z wyrokiem WSA w Gdańsku (II SA/Gd 644/15) transparentność konsultacji nie wymaga ujawniania danych osobowych. Żądam przyjęcia mojej opinii w formie zanonimizowanej oraz uwzględnienia mojego sprzeciwu wobec wszystkich wariantów, mimo braku takiej opcji w formularzu.”
Tekst: Redakcja
Grafika: Redakcja/Facebook
